Fundacja na rzecz bezpieczeństwa
i współpracy w szkole

Subskrybuj nasz newsletter

Profilaktyczne oblicze strachu

Tomasz Wojciechowski
Fundacja Falochron

 

Strach a profilaktyka

Strach to jedno z podstawowych odczuć człowieka. Jak pozostałe emocje ma swoją funkcję: może zapobiegać podejmowaniu zachowań szkodliwych dla danej osoby. Może być więc czynnikiem chroniącym przed sięganiem po zachowania ryzykowne.

Z drugiej strony przeżywanie strachu, lęku, samo w sobie jest czynnikiem ryzyka: może wyzwalać zachowania, postawy, skierowane na jego przezwyciężenie, które niekoniecznie będą chronić przed zrobieniem czegoś ryzykownego.

Przykładem takiego działania może być konfrontacja. Boję się, że alkohol wyrządzi mi krzywdę, więc napiję się kilku piw, żeby zobaczyć, czy to naprawdę jest takie straszne. Ciągłe banie się — przeżywanie lęku — może obniżać poczucie własnej wartości, co w konsekwencji prowadzi do podejmowania działań kompensacyjnych: trzeba zrobić coś, by poczuć się silnym. W takich sytuacjach środowiska nastolatków czasami podpowiadają zachowania bardzo niebezpieczne.

Profilaktycy na całym świecie od wielu lat starają się znaleźć najskuteczniejsze metody oddziaływania na dzieci, młodzież, dorosłych tak, aby zmniejszyć zagrożenia, które ludzie sami dla siebie stwarzają. Zmieniają się podejścia, mody, formy oddziaływań. Staramy się szukać coraz lepszej odpowiedzi na pytania: co chroni człowieka przed podejmowaniem zachowań ryzykownych oraz jakimi metodami na niego wpływać?

Niezależnie od aktualnej mody można zaobserwować swego rodzaju schizofreniczny stosunek profilaktyków do metod opartych na straszeniu lub oddziaływań, w wyniku których pojawia się strach. Z jednej strony profesor Gaś już w 1993 roku, w Profilaktyce uzależnień, sugeruje, że dobry program profilaktyczny nie zawiera elementów straszenia. Z drugiej zaś — poważne instytucje zajmujące się profilaktyką, jak PARPA — od lat, za pieniądze podatników, produkują sporą liczbę materiałów mających odstraszyć od, na przykład, prowadzenia samochodu po wypiciu alkoholu. Ustawy przyjmowane przez parlamenty na całym świecie nakazują umieszczanie ostrzegawczych napisów na paczkach papierosów. Tak więc należy, czy nie należy, straszyć w profilaktyce?

Wreszcie powstaje pytanie, czym jest owo „straszenie”? Czy jest nim przekaz informujący o negatywnych skutkach palenia? W jakich warunkach staje się nim?

Rozstrzygnięcie tych dylematów może mieć duże implikacje praktyczne. Jest to pytanie o skuteczność i sens wielu oddziaływań uznawanych za profilaktyczne. O jak najlepsze ulokowanie środków finansowych i zaangażowania wielu ludzi próbujących zmieniać świat na lepsze.

W praktyce wielu profilaktyków rozwiązuje codziennie ten dylemat „po swojemu”. Wpisując nowe zadania do szkolnego programu profilaktyki, dofinansowując konkretny program ze środków gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, przyjmując takie a nie inne prawo. Podejmując decyzje, opierają się na swoich przekonaniach dotyczących skuteczności poszczególnych oddziaływań. Te nie zawsze odnoszą się do badań. Koniecznym więc wydaje się włączenie obszaru odkryć nauki do dyskursu w tej sprawie.

 

Informacje a wzbudzanie lęku przed zagrożeniami

Działania mające na celu informowanie odbiorców o konsekwencjach zachowania ryzykownego bardzo często bywają wrzucane do jednego worka pt. „strategie informacyjne” (Szymańska 2000). Jako takie nie są uznawane za zbyt skuteczne. W pojęciu tym mieści się jednak zarówno rozmowa z nastolatkiem o metodach antykoncepcyjnych, jak i plakat przedstawiający zwłoki mężczyzny, który rozbił samochód, jadąc po kieliszku. Jedno i drugie oddziaływanie łączy fakt przekazywania informacji. Różni zdecydowanie reakcja potencjalnego odbiorcy oraz oczekiwany rezultat. Wydaje się więc, że „worek” ten jest nieco zbyt pojemny, by móc określić wspólne konsekwencje stosowania poszczególnych oddziaływań. Potrzeba bardziej szczegółowych rozróżnienie ze względu na oczekiwany mechanizm oddziaływania profilaktycznego. Proponuję wyróżnić trzy typy przekazów informujących o zagrożeniach:

informatywny

informatywno-lękowy

lękowy

 

Przekaz informatywny

To informowanie adresata o wszelkich skutkach podejmowania zachowań uznawanych za ryzykowne. Nie jest obrazem jednostronnym, zawierającym dane o samych negatywnych konsekwencjach. Ma na celu wzmocnienie odbiorcy. Można więc powiedzieć, że „poszerza wyobraźnię”. Taki przekaz odwołuje się do umocnienia obrazu siebie u adresata jako autonomicznego podmiotu podejmującego świadome decyzje. Występuje tu założenie, że decydowanie się na zachowania ryzykowne często wynika z braku wiedzy na temat tego, co nas złego może potem spotkać. Rozszerzenie tej wiedzy umocni osobę, która mając świadomość zagrożeń, będzie unikała sytuacji szkodzących sobie lub otoczeniu.

W tym przypadku mamy więc do czynienia z sytuacją, w której „spotykamy” dziecko/nastolatka/dorosłego z „czystą wiedzą”. Przyświecające temu artykułowi cele każą nam postawić pytania: czy wiedza rzeczywiście chroni i czy może szkodzić?

Przykładem tego typu oddziaływania może być dostarczenie książki o konsekwencjach sięgania po narkotyki, rozmowa o antykoncepcji, publikacja naukowa, program telewizyjny.

Wiedza, oprócz emocji i zachowania w stosunku do, jest jednym z elementów budujących postawę wobec każdego obiektu, również do zachowań ryzykownych. Dlatego nie da się zbagatelizować jej wpływu jako czynnika chroniącego. Może być jednak niewystarczająco silnym czynnikiem, by zapobiec sięgnięciu po na przykład używki. Bywają także sytuacje, w których wywołuje efekt odwrotny od zamierzonego. Doskonale widać to w badaniach Skenderiana i innych (2008) nad oddziaływaniem National Youth Anti-Drug Media Campaign na młodzież w wieku 12—18 lat. Program ten to blisko jednomiliardowa (przelicznik dolarowy) inwestycja rządu USA w kampanię mającą powstrzymać młodzież przed sięganiem po marihuanę. W latach 1998—2004 odbiorcy kampanii w ciągu jednego tygodnia w tym okresie oglądali średnio 2,5 razy klip informujący o zagrożeniu narkotykiem.

Zaobserwowano m.in. fakt, iż młodzi ludzie doszli w wyniku kampanii do przekonania, że palenie konopi jest zjawiskiem powszechnym wśród nastolatków w Ameryce. Najbardziej niepokojącym było jednak inne zjawisko. W wyniku programu młodzież została nieźle poinformowana o możliwych negatywnych konsekwencjach sięgania po ten narkotyk. W badaniu udowodniono, że ci, którzy palili „trawkę” i nie doświadczyli konsekwencji, o których zostali poinformowani, znacznie częściej używali tej substancji niż ci, którzy nie mieli wiedzy na temat potencjalnych konsekwencji.

Badania nad innym, nieco mniejszym, programem przeprowadzonym w stanie Wisconsin, rzucają kolejne światło na ten problem. Program skierowany był również do młodych ludzi w obszarach, gdzie odnotowywano największy procent palaczy wśród młodzieży Craig Andrews i in. wykazali skuteczność oddziaływania na wiedzę o zagrożeniach tam, gdzie kampania spotykała się z innymi czynnikami zapobiegającymi sięganiu po używki, zwłaszcza wcześniejszym doświadczeniom z nikotyną i wpływem rówieśników.

Przekaz informatywno-lękowy

Jest on zbliżony w formie do poprzedniego, obliczony jednak na wywołanie innego efektu. W treści będzie również zawierał informacje o konsekwencjach sięgania po zachowania ryzykowne. Będą one jednak dobrane w taki sposób, aby wzbudzić lęk przed tymi konsekwencjami.

Tego typu komunikaty to, w mojej opinii, większość ulotek, gazetek, filmów profilaktycznych dostępnych na polskim rynku.

Nie trzeba być psychologiem, by stwierdzić, że strach przed negatywnymi skutkami zachowania, na przykład palenia, zmniejsza prawdopodobieństwo sięgnięcia po tę używkę. Wiele badań z zakresu zarówno psychologii poznawczej, jak i behawioralnej udowodniło, że oddziaływanie czynnika wywołującego strach jest skuteczne, zwłaszcza stosunkowo krótko po jego ekspozycji. Problemem mogą tu być jednak nie pytania: czy strach chroni, na jak długo i jakie są inne konsekwencje straszenia.

Zagadnieniem tym zajmowało się wielu twórców koncepcji rozwoju osobowości. Przykładem jest tu Sullivan (Hall 1990), który jednoznacznie wskazywał, iż im więcej obszarów interakcji społecznych opartych jest na lęku, tym gorsze przystosowanie jednostki do życia w środowisku. Jednym słowem: im częściej człowiek się boi, tym mu się gorzej żyje.

 

Przekaz lękowy

O ile przekaz informacyjno-lękowy ma oddać informacje, które mają wzbudzać lęk, o tyle ta forma oddziaływania ma po prostu wzbudzić lęk. Opiera się najczęściej na prostym skojarzeniu bodźca, który jest obiektem zainteresowania (na przykład papierosa), z innym elementem budzącym awersję — na przykład krtani człowieka chorego na raka płuc. Przekaz ma wzbudzać jak największe emocje, szokować, być możliwie multimedialny i wielomodalny. Prawie nie zawiera informacji. Ten typ przekazu zdaje się coraz częściej obecny, zwłaszcza w mediach elektronicznych.

Przekazy lękowe budowane są przez specjalistów od kampanii promocyjnych według schematu bardzo podobnego do kampanii mocno „impulsowych produktów”. Takich, po które sięgamy pod wpływem emocji, na przykład słodyczy. Istotną cechą tego typu kampanii jest ich wysoka skuteczność w czasie emisji spotów. Efekt drastycznie kurczy się po zaprzestaniu prezentacji. Również dosyć często należy zmieniać prezentowane bodźce, aby przeciwdziałać zjawisku habituacji.

Oprócz zasad opisanych w poprzednim akapicie człowiek wyposażony jest w system narzędzi do redukcji lęku. Dysponujemy pokaźnym arsenałem mechanizmów obronnych, które będą obniżały skuteczność tego typu przekazów. Przytoczę tylko niektóre.

S t ł u m i e n i eświadome odwrócenie uwagi od pewnej, aktualnie świadomej, treści psychicznej, na skutek czego myśl ta staje się przedświadoma. Po prostu nagle przestajemy myśleć o konsekwencjach palenia.

G e n e r a l i z a c j a — nadmierne uogólnienie, przypisanie wszystkim członkom grupy stereotypizowanej cech spotkanych jedynie u kilku przedstawicieli danej zbiorowości. Usłyszeliśmy na przykład, że jakieś badania o szkodliwości danego środka były przeprowadzone nierzetelnie. Od razu nasuwa się myśl, że wszystkie badania są naciągane.

I n t e l e k t u a l i z a c j a — uciekanie od rzeczywistych przykrych zdarzeń do przestrzeni abstrakcyjnej, dzięki czemu następuje ich odrealnienie. Koncentrujemy się na szkodach wyrządzanych przez alkohol całemu społeczeństwu, zapominając, jak szkodzi nam samym.

R a c j o n a l i z a c j a — pozornie racjonalne uzasadnianie swoich decyzji i postaw po fakcie, kiedy prawdziwe motywy pozostają ukryte, często także przed własną świadomością. Palę, bo dobrze wyglądam z papierosem.

U ż y w a n i e e u f e m i z m ó w — nazywanie „złych” czynów, obiektów, mniej negatywnymi nazwami: „fajeczka”, „kielonek” etc.

Z e w n ę t r z n a a t r y b u c j a w i n y — obwinianie ofiar np. o to, że prowokowały. W tym wypadku: to wina koncernów, że palę.

 

Modele zmiany zachowań

Liczba czynników wpływających na podjęcie lub zaprzestanie zachowań ryzykownych jest tak duża, że powstają modele skutecznego wpływania na zmianę zachowań. Według badań jednym z najskuteczniejszych wydaje się być model HAPA — Modyfikacji Zachowań Zdrowotnych. Dostarcza wielu informacji o inicjowaniu zachowań, które mogą mieć znaczenie ochronne (w profilaktyce pierwszorzędowej: na przykład podjęcie decyzji o organizacji zajęć integracyjnych; w drugo- i trzeciorzędowej – zaprzestaniu sięgania po jakieś zachowanie ryzykowne).

W modelu tym, chcąc skutecznie zmienić jakieś zachowanie, potrzebne jest przejście przez trzy fazy.

  1. Faza motywacyjna: co sprawia, że inicjujemy zachowanie?

  • postrzegane ryzyko zachorowania/rozwoju zaburzeń

  • postrzegane korzyści i straty z podjęcia działania

  • poczucie własnej skuteczności (w uruchomieniu chęci do działania i zainicjowania go).

Badania wykazują, że postrzegane ryzyko choroby jest czynnikiem wpływającym wyłącznie na wzrost motywacji do podjęcia działania, nie zaś na jego utrzymywanie. Nie warunkuje zatem skuteczności oddziaływań promocyjnych. Jednocześnie wzbudzony lęk nie może być zbyt silny, by nie wywoływać działania mechanizmów obronnych oraz nie demotywować do działania.

2. Faza utrzymania zachowania: co sprawia, że kontynuujemy podjęte działania?

  • planowanie

  • poczucie własnej skuteczności (w utrzymaniu zachowania i samokontroli).

Ważne w tej fazie dostępne narzędzia to przede wszystkim kontrola poznawcza procesu. Lęk będzie ją znacząco obniżał.

3. Faza zapobiegania nawrotom: co sprawia, że powracamy do zdrowego zachowania?

  • postrzegane wsparcie społeczne

  • poczucie własnej skuteczności (w zaprzestaniu niezdrowego zachowania i powrocie do zdrowego).

Kluczowym czynnikiem zapewniającym sukces w zmianie zachowań jest w tej fazie korzystanie z wsparcia społecznego. Nie zawsze jednak oferowane przez sieć wsparcia działa ono korzystnie na osobę. Może na przykład osłabiać poczucie własnej skuteczności, generować lęki, ograniczać samodzielność.

 

Podsumowanie

Przytoczone w powyższym tekście badania i koncepcje w żadnej mierze nie wyczerpują problematyki skuteczności oraz efektów stosowania przekazów informacyjnych i lękowych we współczesnej profilaktyce. Widać jednak, że na pytanie: „straszyć czy nie?” odpowiadają: „raczej nie, choć to zależy”. Można jednak na ich podstawie podjąć próbę sformułowania wskazówek do budowania programów profilaktycznych. Oto niektóre wnioski i przypuszczenia:

  1. Informowanie o potencjalnych konsekwencjach sięgania po zachowania ryzykowne może powodować ich większą częstotliwość w sytuacji, gdy osoba przed nimi przestrzegana podejmie je i nic złego się jej nie stanie.

  2. Powszechne informowanie o zagrożeniach może wywoływać w odbiorcach fałszywe wrażenie skali danego zjawiska.

  3. Stosowanie przekazów informatywnych może być skuteczne jako jeden z elementów szerszego programu powiązanego z interakcjami społecznymi: rozmowami o problemie z rówieśnikami, wychowawcami i rodzicami.

  4. Najprawdopodobniej szczegółowa rozmowa o konsekwencjach może być przydatna w stosunku do osób, które już podjęły zachowania ryzykowne albo są tego bliskie.

  5. Wywołanie strachu przed konsekwencjami może być elementem wzbudzającym gotowość do zmiany zachowania. Zdecydowanie jednak nie wystarcza, by taka zmiana się utrwaliła. Potrzebne jest poczucie kontroli oraz wsparcie społeczne w podtrzymywaniu zmiany.

  6. Oddziaływanie przekazem lękowym może być niekorzystne dla funkcjonowania społecznego osób straszonych — ujemnie wpływać na rozwój ich osobowości.

  7. Im silniejszy przekaz lękowy, tym jesteśmy w stanie uruchomić więcej mechanizmów obronnych.

 

 

 

Literatura:Craig Andrews J., Netemeyer Richard G., Burton S., Moberg Sam M., Paul D., Christiansen A. Understanding adolescent intentions to smoke: An examination of relationships among social influence, prior trial behavior, and antitobacco campaign advertising, ,,Journal of Marketing”, vol 68(3), Jul 2004, str. 110—123

Gaś Z.B., Profilaktyka uzależnień, WSiP, Warszawa 1993

Hall C.S., Lindzey G, Teorie osobowości, PWN, Warszawa 1990

Łuszczyńska A., Zmiana zachowań zdrowotnych — dlaczego dobre chęci nie wystarczają, GWP, Gdańsk 2004

Skenderian J.J., Siegel J.T., Crano W.D., Alvaro E.E., Lac A., Expectancy change and adolescents’ intentions to use marijuana, Psychol Addict Behav; 22(4), 2008, str. 563–569

Szymańska J., Programy profilaktyczne. Podstawy profesjonalnej psychoprofilaktyki, Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej MEN, Warszawa 2000

 

powrót do listy
Wszelkie prawa zastrzeżone © Falochron 2012 Strona wykonana przez ParabolaLab.com